Co słychać w I lidze?

Co słychać w pierwszej lidze? Już opowiadamy i nadrabiamy zaległości, za które bardzo przepraszamy!

Ostatni wpis był o trzecim z rzędu porządnym laniu jakie dostały kórniczanki z Pragą Warszawa! Przypomnijmy, że Kotwica przegrała wtedy meczu u siebie 1:7. Tydzień później tj. 30.09 rozgrywały przełożony z 18.08 mecz z AP Lechia Gdańsk. O tym meczu chyba każdy w klubie chciałby zapomnieć. Szósta z rzędu porażka i wynik 1:11 nie może świadczyć o niczym dobrym!

Tydzień temu tj. 13.10 Kórnik udał się na warszawski Ursus aby rozegrać spotkanie z KS Raszyn. Pierwsza połowa przespana przez nasz zespół i wynik 2:0 do przerwy dla Gospodyń.  Druga część meczu to dominacja Kórnika! Boguszyńska z rzutu wolnego zdobywa kontaktową bramkę i dziewczyny pełne wiary co najmniej w remis rzuciły się do ataku. Niestety pierwszy strzał Tyl ląduje w rękach bramkarki z Raszyna a drugi odbija się od poprzeczki.  Kotwica staje przed kolejnym rzutem wolnym, które tym razem kombinacyjnie rozegrały ale Chojnacka nieczysto trafia w piłkę i ta ląduje obok bramki. Bardzo szkoda, że nie udało wywieźć się stąd chociaż jednego punktu bo w drugiej połowie pokazałyśmy, że na taki wynik zasłużyłyśmy i byłby najbardziej sprawiedliwy– mówi nam kapitan zespołu Martyna Boguszyńska

Kolejny tydzień to ZMIANY!

Zarząd klubu podziękował za współpracę dotychczasowej pani trener Hannie Sokół oraz kierownikowi Bartoszowi Boguszyńskiemu. Pierwszym trenerem zespołu został Piotr Siudziński– znany  kórnickim kibicom z futsalu, jego asystentem zaś został Piotr Stefankiewicz a kierownikiem drużyny Krzysztof Magoń.

Pod nowym okiem szkoleniowym drużyna przystąpiła do meczu z Medykiem II Konin- tą samą drużyną, z którą przegrała finał Pucharu Polski 0:3. Pierwsza połowa znów przespana przez Kórnik co poskutkowało, że Medyk Konin szybko zdobył dwie bramki. Kontaktowego gola strzałem z dystansu zdobyła Boguszyńska! Sędzia gwiżdże koniec pierwszej połowy a na tablicy mamy wynik 1:2. Druga połowa to znów przebudzenie Kotwicy. Zespół przyspieszył grę i śmielej budował ataki na bramkę rywalek, dzięki, którym miał kilka dogodnych okazji do strzelenia bramki. Niestety mecz zakończył się bez zmian wynikiem 1:2.

Kotwica cały czas czeka na pierwszy PUNKT w I lidze 🙁 Trzymamy kciuki, że przełomowy będzie to mecz w Górznie!